całuj tych, którzy na to zasługują

Temat: Polak potrafi


Unia Europejska zarządziła: Ślimaki to ryby

Jak bez absolutnie żadnych eksperymentów naukowych zmienić w jednej chwili ślimaka w rybę? To wie tylko Unia Europejska. Według zarządzenia Brukseli, nasze poczciwe winniczki, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, przeniosły się ewolucyjnie w zupełnie inne miejsce.



PAP: Od kiedy ślimaki są rybami?
Dr Maciej Jabłoński: Od początku lutego. Wtedy taką decyzję podjęła Komisja Europejska. Nasze ślimaki winniczki są od tej pory traktowane przez Unię Europejską jak ryby śródlądowe.

Czy to znaczy, że hodowcy ślimaków będą odtąd traktowani jak np. właściciele stawów rybnych? Czy polscy przedsiębiorcy na tym skorzystają?
MJ: Rzeczywiście chodzi o to, żeby hodowla ślimaków była dotowana w taki sposób, jak dotowane jest rybołówstwo. O taką zmianę w prawie zabiegała Francja, w której rynek hodowli ślimaków i handlu nimi jest duży. W Polsce na pewno mniej przedsiębiorstw na tym skorzysta.

Czy Francuzi wywalczyli też to, że rybami stały się inne mięczaki, np. omułki albo małże?
MJ: Na razie nie. Na razie są one traktowane jak organizmy wodne, ale nie ryby.

Czyli Polakom nie robi większej różnicy to, czy winniczki to mięczaki, czy ryby?
MJ: Nie sądzę. Gdyby w Polsce zmieniły się zwyczaje kulinarne i jedlibyśmy ślimaki zamiast ryb, to mogłoby mieć większe znaczenie. Póki co się na to nie zanosi. Na razie polscy przedsiębiorcy pozostaną więc raczej przy stawach z karpiami, do których będą nadal dostawać dopłaty.

dr Maciejem Jabłoński - prawnik, specjalista w dziedzinie prawa rolnego i prawa ochrony środowiska na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego



Źródło: cafemirenium.kylos.pl/viewtopic.php?t=676



Temat: Link do artykułu
Kolejny absurd brukselskiej biurokracji
Unia Europejska zarządziła: Ślimaki to ryby


Jak bez absolutnie żadnych eksperymentów naukowych zmienić w jednej chwili ślimaka w rybę? To wie tylko Unia Europejska. Według zarządzenia Brukseli, nasze poczciwe winniczki, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, przeniosły się ewolucyjnie w zupełnie inne miejsce.
PAP: Od kiedy ślimaki są rybami?
Dr Maciej Jabłoński: Od początku lutego. Wtedy taką decyzję podjęła Komisja Europejska. Nasze ślimaki winniczki są od tej pory traktowane przez Unię Europejską jak ryby śródlądowe.

Czy to znaczy, że hodowcy ślimaków będą odtąd traktowani jak np. właściciele stawów rybnych? Czy polscy przedsiębiorcy na tym skorzystają?
MJ: Rzeczywiście chodzi o to, żeby hodowla ślimaków była dotowana w taki sposób, jak dotowane jest rybołówstwo. O taką zmianę w prawie zabiegała Francja, w której rynek hodowli ślimaków i handlu nimi jest duży. W Polsce na pewno mniej przedsiębiorstw na tym skorzysta.

Czy Francuzi wywalczyli też to, że rybami stały się inne mięczaki, np. omułki albo małże?
MJ: Na razie nie. Na razie są one traktowane jak organizmy wodne, ale nie ryby.

Czyli Polakom nie robi większej różnicy to, czy winniczki to mięczaki, czy ryby?
MJ: Nie sądzę. Gdyby w Polsce zmieniły się zwyczaje kulinarne i jedlibyśmy ślimaki zamiast ryb, to mogłoby mieć większe znaczenie. Póki co się na to nie zanosi. Na razie polscy przedsiębiorcy pozostaną więc raczej przy stawach z karpiami, do których będą nadal dostawać dopłaty." Przykład Slimaków-ryb pokazuje że w Unii wszystko jest możliwe nawet powrót pławnic na Bałtyk, trzeba tylko umiejętnie lobbować lub straszyć kryminałem odpowiednich ludzi.
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=7601